Dziś:
Kiedy:Lipiec 2024
Gdzie:
Tylko online:
 
PonWtoŚroCzwPiąSobNie
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22232425262728
293031    
Dziś

Pół żarciem, pół ser joł!

kultura, kabaret

Sobota, 14 września 2024, g.20:00
Pub Ryfka - ul. Wąska 1B, Wałcz, zachodniopomorskie, Polska
Cena biletu: od 30,-zł Kup bilet
Opublikuj:
Vito z Koszalina jest komikiem po przejściach. Za każdym razem, kiedy chciał gdzieś przejść - po prostu przechodził. Podobnie jest z jego programem Stand-upowym 'Totalna Bzdura'. Słuchasz, patrzysz i od razu wiesz, że gościowi dzwoni coś we łbie. Przygotujcie się raczej na opinię sympozjum psychiatrycznego, nadzorowaną przez samego pacjenta, niż klasyczną komedię. Ale takie jest życie. Bo czasem i szaleniec zasługuje na to, by go wysłuchać. Zawsze można przecież po występie zadzwonić po karetkę. I wybaczcie temu notorycznemu pijakowi, że tyle chleje. Najgorsze, że głównie na scenie. ,

Swoje doświadczenia komediowe Vito z Koszalina czerpał z takich głębin, że raz, to aż się zachłysnął. Kochany bardziej przez sąsiada niż przez rodziców, zrozumiał pewnego wieczora, że nic tu po nim. Jeszcze tej samej nocy wsiadł na konia i spadł na schaby z takim hukiem, że ha, ha, ha, a nawet hi, hi, hi. To tyle, jeśli idzie o przeszłość. Dziś jest już zupełnie inaczej. Na jego wydarzeniach komediowych ludzie śmieją się wyłącznie dla udawanej beki lub ze strachu. Z żartów - tylko on sam. Prawda bowiem jest taka, że Vito z Koszalina to pacjent, którego nie dorwali jeszcze właściwi doktorzy.

Pół żarciem, pół ser joł!

kultura, kabaret

Sobota, 14 września 2024, g.20:00
Pub Ryfka - ul. Wąska 1B, Wałcz, zachodniopomorskie, Polska
Cena biletu: od 30,-zł Kup bilet
Opublikuj:
Vito z Koszalina jest komikiem po przejściach. Za każdym razem, kiedy chciał gdzieś przejść - po prostu przechodził. Podobnie jest z jego programem Stand-upowym 'Totalna Bzdura'. Słuchasz, patrzysz i od razu wiesz, że gościowi dzwoni coś we łbie. Przygotujcie się raczej na opinię sympozjum psychiatrycznego, nadzorowaną przez samego pacjenta, niż klasyczną komedię. Ale takie jest życie. Bo czasem i szaleniec zasługuje na to, by go wysłuchać. Zawsze można przecież po występie zadzwonić po karetkę. I wybaczcie temu notorycznemu pijakowi, że tyle chleje. Najgorsze, że głównie na scenie. ,

Swoje doświadczenia komediowe Vito z Koszalina czerpał z takich głębin, że raz, to aż się zachłysnął. Kochany bardziej przez sąsiada niż przez rodziców, zrozumiał pewnego wieczora, że nic tu po nim. Jeszcze tej samej nocy wsiadł na konia i spadł na schaby z takim hukiem, że ha, ha, ha, a nawet hi, hi, hi. To tyle, jeśli idzie o przeszłość. Dziś jest już zupełnie inaczej. Na jego wydarzeniach komediowych ludzie śmieją się wyłącznie dla udawanej beki lub ze strachu. Z żartów - tylko on sam. Prawda bowiem jest taka, że Vito z Koszalina to pacjent, którego nie dorwali jeszcze właściwi doktorzy.

Na stronie: 131